środa, 30 września 2009

Taki sobie scrap.

Nie mogłam w nocy spać i powstało coś takiego. Zaczęłam też w końcu robić album z wycieczki do Dino parku. Niedługo powinnam już skończyć. Znaczy taką mam nadzieję, zależy jak długo jeszcze spać nie będę mogła.
A spać w nocy nie mam zamiaru. Ostatnio pada deszcz i tak cudownie uderza w blachodachówkę. Aż miło słuchać.
Oki, uciekam do albumu.


2 komentarze:

  1. Jak tam piskalaki? sie juz wylęgły?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakieś toporne - jeszcze nie. Może będą dłużej w jajkach, bo już zimno?

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie wszystkim dziękuję za miłe słowa.
Zapraszam ponownie.