Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaja. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

nadal świątecznie









Dzisiaj troszkę taki misz masz. Karteczka wyszla na zdjęciu bardzo "mdla" ale to wina światla. Brak sloneczka robi swoje. I jeszcze pytanie. Czy Wam czas tak samo ucieka jak mnie? Kiedyś, kiedy bylam malym chlopcem, hahahaha, nie moglam się doczekać kiedy dorosnę. I czas strasznie się ciągnąl. A teraz??? Masakra, przelatuje to gdzieś między palcami. Dni, tygodnie, miesiące...  Jak go zatrzymać? Macie jakiś patent do wykorzystania?                                                                                                                             Ja jednak wszystkim sloneczka życzę. U mnie dzisiaj prawdziwy bollywood. Czyli czasem slońce, czasem deszcz.
Buziole             






sobota, 15 marca 2014

Wrrrrrrrrr



Jak ja tego nie lubię !
Jajko prawie wycięte. Misterne szlaczki, kwiatki, całość wygląda naprawdę super i .... Cholera, przy ostatniej, OSTATNIEJ, kropce wydmuszka pęka na kilka części.
Wrrrrrrrrrrr.
Muszę sobie przerwę zrobić. Idę coś pomalować. Ostatnio malowanie mnie odpręża baaaardzo.

Dostałam znowu sporo gęsich jajek. Kto chętny do dmuchania? Hahahaha.
Zapraszam. Piwko postawię i będziemy dmuchać. Ostatnio przy takim dmuchaniu z koleżanka nie wiedziałyśmy czy nam powietrza brakuje przez dmuchanie czy tak się jednym piwem nawaliłyśmy. 
Iza, może masz chwilkę i powtórzymy zabawę?






I efekty mojej zabawy farbami. Mnie się podoba. A Wam? Muszę jeszcze tylko ściany przemalować.
Słoneczka wszystkim życzę i lecę sobie ... jeszcze nie wiem. :P

sobota, 8 marca 2014

stało się

I pomalowałam. Kilka stołów zmieniło kolor. Mnie to odpowiada, ale w domu skarżą się, że dorwałam się do pędzla. :)
Zrobiło się tez bardziej świątecznie.
Uwielbiam swoją nową zabawkę. 

Dzisiaj Dzień Kobiet. Właśnie z sali wróciłam. Jak zwykle panowie się postarali. Cudownie było.:))
Dostałyśmy po pięknym kwiatku.  Cudowne rozmowy bez końca. Nawet przyszła, niedoszła teściowa się uśmiechała. Ale teraz to ona się uśmiechać może. Ma synusia na wyłączność. .. dzięki Bogu.

I kilka zdjęć na potwierdzenie. Z sali nie ma. Bo dobrze się bawiłam zamiast zdjęcia robić. :)




Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Ja na razie nie maluje. Wypiłam troszkę wina. :)

wtorek, 4 marca 2014

pierwsze :)

Pierwsze "dziurawe" jajka.



Pomalu nabieram wprawy.

środa, 19 lutego 2014

Jaja sobie robię! ;)






Jestem przeziębiona jak diabli. Z oczu łzy lecą z nosa też. Wszystko mnie  boli.
A zaraził mnie synuś, który nota bene biedny przegwizdane i przechorowane ferie miał z zapaleniem płuc, bo genialny tatuś go na sanki wziął. 
5-cio godzinne sanki. Nie powiem co mi się na usta ciśnie! Dziecko przemoczone całe do domu wróciło a wieczorem gorączka.

Plany na ferie były i plany wzięły w łeb. Kasiu, bliżej lata teraz przyjedziemy. Przeproś chłopaków, że wyszło jak wyszło.
Szkoda tylko Stasieńka.
Za to On już zdrowy, do przedszkola poszedł a ja ... na chorobowe.
Siedzę i gorące kakao popijam.

Wam zdrówka wszystkim życzę.

I tak na koniec, mała przestroga.


:)


czwartek, 21 marca 2013

kiermasz


Ostatnie dwa dni robilam fanty na kiermasz do przedszkola. 
Trochę czasu zeszlo.
I jeszcze chcialam się pochwalić, że ... jutro będę w telewizji regionalnej opowiadać jak ozdobić dom na święta. 
Boję się strasznie, bo w ostatniej chwili dowiedzialam się, że program będzie na żywo :O













Mam nadzieję, że coś pójdzie na tym kiermaszu, bo pieniążki przeznaczone będą na wycieczkę dla naszych dzieci. I ciekawe co inni rodzice zrobią o ile wogóle coś zrobią.


poniedziałek, 18 marca 2013

totalny misz masz :)


Kolejne jajeczko.




Mój Duduś.


Wybarwiające się bażanty srebrne.



Moje kochiny olbrzymie. Na planie glównym Kubuś




Pupcie. :)






Wojtek. Bażant hybryda.


I w domu.






Moje decu. Dopiero zaczynam zabawę tą metoda.


Weekendowe kurczki - leghorny.



Dzisiaj strasznie wieje. W nocy byl koszmar. Zero spania przez ten wiatr. Boję się tego wiatru bardziej niż burzy.
Gdzie ta wiosna? :(