poniedziałek, 11 lutego 2013

pierwszy karczoch




Kolejne jajeczka. Dwa moje, trzecie synka (5 lat). 
Nie daje spokoju, musi pomagać mamusi. :)
Karczochowe jajko inne, bo ... zaczęlam od du....y strony i trzeba bylo coś wymyślić.  Chyba nie wygląda najgorzej. 
Teraz robię kolejne karczochowe a raczej wariację na temat :)

12 komentarzy:

  1. Świetne! A pomoc synka bezcenna- może nam przystojny skraper wyrośnie, mało w naszym światku tego kwiatu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne karczochy, a mój faworyt - żółto-czerwony:) Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne jajeczka, mnie urzeka to najmniejsze :) takie urocze
    a ja swoje styropianki przyszpilam cekinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie są bardzo udane :)
    Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby nie patrzeć, wszystkie jajka są urocze... A synkowi jajo wyszło super! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super są!
    ja próbowałam w minionym roku na bardzo małym i jakoś mnie efekt nie zachwycił....

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne te karczoszki, świetnie że syn pomaga Ci w robótkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne kwiatki .ja dopiero zaczynam swoją przygodę z rękodziełem.Zapraszam
    http://szaroburaporka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. To u góry super:)) Szczególnie mi się podoba:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne pisanki :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie wszystkim dziękuję za miłe słowa.
Zapraszam ponownie.