poniedziałek, 16 maja 2016

Lilaki

Jak maj to bzy. Liliowce znaczy się. :)

Ubóstwiam je. Nie dość, że pięknie wyglądają to jeszcze cudownie pachną.













Jest ich w ogrodzie więcej ale zastrajkowały i nie kwitną. Na przykład ten o cudownie kolorowych liściach.

Albo ten o dwukolorowych kwiatkach.
(sensation) Zaparł się i jeszcze malusieńkie pączki ma. Ale niedługo i on da popis.

A w czerwcu czeka mnie piękno lilaka pekińskiego.

Lada moment zakwitną też moje lilaki meyera. Te to dopiero pachną!
A najważniejsze ze powtarzają kwitnienie.

Nie wyobrażam sobie wiosny w ogrodzie bez tych cudownych krzewów.

6 komentarzy:

  1. Piękne fotki.Oj tak, lilaki są cudne. Zarówno te pojedyncze, jak i dubeltowe. Lubię wszystkie kolory. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wszystkie kolory. A najbardziej lubię pojedyncze kwiaty. Są wtedy takie duże niektóre.

      Usuń
  2. Maj bez Lilaków? się nie liczy, posiadasz dużo ich i różne gatunki zainteresował mnie ten co powtarza kwitnienie- można wiedzieć gdzie takie cudo kupiłaś? pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia, kwitnienie powtarzają lilaki Meyera. Dziś chyba już wszędzie je kupisz. To są niewysokie krzewy. Bardziej w szerz się rozrastają. Cudownie pachną. I łatwo się z patyczków ukorzeniają. Ja zrobiłam sobie już kilka sadzonek w tym roku.

      Usuń
  3. Przepięknie, cudowny zapach musi cię otaczać :D Ja jeszcze nie posiadam ale muszę je mieć. Nie miałam pojęcia że bzy występują też z kolorowymi listkami :)

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie wszystkim dziękuję za miłe słowa.
Zapraszam ponownie.